Skip to main content

Posts

Showing posts from September, 2016

Święto Navratri, część 2 / Navratri Festival, part 2

Ostatnio pisałam Wam, że postanowiliśmy z Abhim obchodzić wspólnie festiwal Navratri pomimo, że ja nadal jestem w Polsce, a on w Indiach. Dzisiaj kilka słów o poście i kolorach.
POST.
W Polsce kojarzy nam się z 40 dniowym pobytem Jezusa na pustyni, jedzeniem ryby w piątki, czy niejedzeniem prawie niczego w Wigilię, przed uroczystą kolacją (aktualnie chyba nie jest to już tak bardzo przestrzegane). Zasady postu podczas święta Navratri nie są wcale zbytnio skomplikowane. Jest po prostu lista rzeczy, które można/należy jeść, i lista produktów, których trzeba unikać. 
Produkty dozwolone : - mąka gryczana (jedyna, której możecie używać w tym czasie.) - warzywa, zwłaszcza ziemniaki czy kalafior. - właściwie wszystkie owoce, świeże i suszone. - wszystkie produkty mleczne. - Przyprawy : sól (jedynie koszerna lub kamienna), kumin, czarny pieprz, zielony kardamon, goździki, cynamon. - poza tym tapioka (sago), woda kokosowa, kokos, cukier czy miód. Możecie pić herbatę, ale do smażenia używamy tylko oleju…

Święto Navratri , część 1 / Navratri Festival, part 1.

Życie na odległość bywa bardzo trudne, ale stwarza również wiele nowych możliwości. Podczas wieczornych spotkań na Skype można nie tylko rozmawiać, ale celebrować różne wydarzenia. W Indiach obchodzi się wiele pięknych, kolorowych świąt. O niektórych wiedziałam, np. Diwali czy Karva chauth (filmy Bollywood także bywają kopalnią wiedzy ;) ), o niektórych nie miałam bladego pojęcia. Jednym z takich świąt, jest Navratri, które trwa 9 dni, i w tym roku zaczyna się 1 października. Postanowiliśmy, że chociaż nie możemy być razem w tym czasie, nie przeszkodzi nam to celebrować to święto wspólnie.

Kilka słów o Navratri. Nazywane inaczej Świętem Dziewięciu Nocy poświęcone jest żeńskiej bogini, Matce Wszechświata, którą uosabia Durga, żona Śiwy (ta, która uwalnia od cierpienia, dawczyni życia, zwyciężczyni zła). Przedstawiana jest ona pod dziewięcioma postaciami, awatarami, innymi na każdy dzień festiwalu. Miewa 8 lub 10 ramion albo troje oczu. Dosiada lwa, który reprezentuje wolę i determinac…

Dlaczego piszemy bloga? / Why we are writing a blog?

IRRAKURI:

Oboje z Abhim jesteśmy kreatywnymi osobami. Oboje uwielbiamy pisać. Abhi poezję, ja częściej prozę. To pomaga nam uwolnić myśli i zatrzymać wspomnienia. Teraz kiedy jesteśmy razem, chcemy dzielić się naszymi myślami również z innymi ludźmi.

Dlaczego? Bo wiemy, że jest Was dużo, par mieszanych takich jak my, którzy każdego dnia zmagają się z przeciwnościami losu i koszmarem życia na odległość. Bo to nasze wspomnienia, którymi chcemy się dzielić i które zostawimy naszym dzieciom. Bo mamy z tego ogromną radość. Jesteśmy podekscytowani za każdym razem, kiedy publikujemy nowy post. Skaczemy jak przedszkolaki i śmiejemy się do siebie. Dostajemy też od Was wspaniałe prywatne wiadomości ze słowami wsparcia czy opisem swoich historii. To jest naprawdę piękne. Niedawno moja kuzynka napisała do mnie, że dzięki naszemu blogowi zarejestrowała się na portalu randkowym, o którym pisaliśmy w pierwszych postach i tam poznała kogoś wyjątkowego. Takie słowa cieszą nas najbardziej. Ta świadomoś…

Nieoswojona ziemia - Jhumpa Lahiri. Recenzja książki. / Unaccustomed Earth - Jhumpa Lahiri. Book review.

Nie wiem nic o Kalkucie, ani o Bengalczykach, a już tym bardziej o Hindusach w Ameryce. Wiem natomiast, że każdy rodzaj migracji jest trudny. Sama jestem imigrantką. Przeniosłam się z rodzinnego domu do innego miasta, a już za kilkadziesiąt dni przeprowadzę się do innego kraju, by być z miłością mojego życia.
Wiem też, że zawsze będę tęskniła za rodzinnym domem, choćbym nie wiem jak bardzo była szczęśliwa, bo tak właśnie jesteśmy skonstruowani. Zawsze nosimy w sercu swego rodzaju tęsknotę za domem, w którym stawialiśmy pierwsze kroki, poznawaliśmy pierwsze smaki i widzieliśmy uśmiechy naszych rodziców. Nie ma w tym nic złego. Bycie odrobinę sentymentalnym.
"Nieoswojona ziemia" to osiem opowiadań i osiem historii, które kompletnie mnie zahipnotyzowały. Pokazują jak trudno oswoić się z nowym miejscem, jak łatwo aklimatyzują się młodzi, a jak ciężko bywa ich rodzicom czy dziadkom. O tym, że w obcym kraju zawsze jest się "innym", a samotność bywa bardziej uciążliwa. W …

Indie i jedzenie / India and food.

Ostatnio, podczas jednej z naszych wieczornych rozmów na Skype, uświadomiłam sobie jak ważną rolę odgrywa w Indiach jedzenie. Nie wiem czy jakikolwiek inny kraj doprowadził rytuał jedzenia do takiej perfekcji jak Hindusi. I nie mówię tutaj o obsesji obżarstwa rodem z amerykańskich sieci fast foodów, czy przykrym widoku ludzi tak otyłych, że muszą poruszać się na wózkach inwalidzkich. Oczywiście, na ulicach New Delhi również możecie zobaczyć wielu otyłych Hindusów, nie o tym chcę napisać. Zauważyłam, że jedzenie w Indiach nie spełnia jedynie roli zapełnienia żołądka, zabicia głodu. Jest czymś znacznie więcej. Czymś co można ofiarować, podzielić się, celebrować.

W wielu świątyniach, ofiarowuje się Bogom jedzenie. Często owoce lub słodkości. Tak jak zrobiliśmy to w świątyni Hanumana (Możecie przeczytać o tym tutaj), kiedy kupiliśmy banany by je poświęcić i rozdać biednym koczującym na ulicy. Chyba nigdy nie zapomnę widoku dzieci i kobiet wyciągających ręce po banany, które miałam. I ich…

Kurti, moja miłość / Kurti, my love

Muszę Wam się do czegoś przyznać. Zanim poznałam Abhiego byłam przekonana, że kobiety w Indiach noszą tylko sari (lub po prostu dżinsy i 'zwyczajne' ubrania). Prawdopodobnie dlatego, że bohaterki filmów Bollywood bardzo często tak właśnie się ubierają. Jakie było moje zaskoczenie kiedy podczas mojej pierwszej wizyty w Indiach zobaczyłam kobiety ubrane tak różnorodnie i kolorowo, że aż zapierało dech! Ulice New Delhi pełne są wszystkich kolorów tęczy co jest absolutnie niesamowite.

W każdym bądź razie podczas spaceru po targu rzuciły mi się w oczy kolorowe sukienki.  Abhi natychmiast chciał bym je przymierzyła, co zrobiłam z  przyjemnością. Oboje byliśmy bardzo podekscytowani przeglądaniem stojaków dosłownie oblepionych kolorowymi materiałami. Wkrótce zostałam właścicielką nie jednego, a dwóch takich strojów.

Sukienka, a właściwie koszula nazywa się kurta i jest strojem punjabskim (region północnych Indii). Jest piękna, wygodna, i chyba każda kobieta wygląda w niej dobrze. Ma …

Życie na Skype / Skype Life

Nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek będę żyła w związku na odległość. Gdyby ktoś mnie zapytał co o takich związkach sądzę, kiedyś odpowiedziałabym, że nie mają sensu. No cóż, los zweryfikował moje poglądy. Czasami ludzie nie mają wyboru. Zwłaszcza jeśli dzieli ich ponad 6000 kilometrów. Ale powiem Wam jedno - to prawdziwy roller coster.

Nie oznacza to, że nie da się żyć na odległość. Wszystko da się zrobić, należy spełnić jeden warunek. Jaki? Wystarczy się kochać. Jeśli się kochacie to sześć czy sto tysięcy kilometrów nie stanie Wam na przeszkodzie. Jeśli się kochacie to z czasem wszystko staje się łatwiejsze. Jeśli się kochacie to będziecie razem, bo przecież tego chcecie.

Nam pomaga świadomość, że to sytuacja nie na zawsze. Wiemy, że przed nami ostatnie kilka miesięcy w separacji, więc odliczamy dni i planujemy naszą przyszłość. To pomaga. Jeśli jesteście w podobnej sytuacji powieście na ścianie kalendarz i skreślajcie dni do Waszego spotkania! My się nie możemy obejść bez codzienn…

Jedziesz do Indii? Oto kilka rad dla początkujących! / Are you travel to India? Some advice for beginners.

Indie to piękny kraj, którego kultura fascynuje mnie każdego dnia od nowa. Codziennie dowiaduję się o nich czegoś nowego, a i tak wciąż nie wiem nawet połowy dlatego kiedy jestem w Delhi niemal cały czas chodzę zaskoczona. I  bardzo lubię ten stan.Jednak nie wszystko tutaj jest proste i warto być dobrze przygotowanym, żeby nie zmarnować swojej podróży na niepotrzebne zmartwienia.

Przede wszystkim zmiana klimatu, temperatury, wody i właściwie wszystkiego to prawdziwy szok dla naszego organizmu. Mało kto unika tutaj rozstroju żołądka (nazywanego Delhi Belly), ale można zatrucie ograniczyć do minimum. Wystarczy stosować kilka prostych rzeczy.

- Nie używajcie wody z kranu do niczego (poza prysznicem oczywiście). Kiedy myjecie zęby,  płuczcie je wodą butelkowaną (przy kupnie zwracajcie uwagę czy jest oryginalnie zamknięta). W barach i klubach nie pijcie drinków ani napojów z lodem (nie znacie pochodzenia wody).
- Jedzcie banany i jogurty naturalne lub pijcie przy posiłkach lassi (opcja sł…

Król Bollywoodu - Anupama Chopra. Recenzja / King of Bollywood - Anupama Chopra. Review

Pamiętam czasy, kiedy Bollywood było w Polsce niezwykle popularne. Dziewczyny chodziły na lekcje tańca brzucha, a chłopcy oglądali z nimi kilkugodzinne filmy. Pamiętam bardzo popularny Festiwal Bollywood w Warszawie, na który przychodziły tłumy i podczas którego można było obejrzeć nowsze i starsze hity na wielkim ekranie. Szukałam informacji na ten temat i wygląda na to, że festiwal już nie istnieje. (Jeśli się mylę, proszę, wyprowadźcie mnie z błędu). W każdym razie wszystko to działo się ładnych kilka lat temu. Był to również czas kiedy Shah Rukh Khan stał na piedestale indyjskiego kina.

Tę książkę kupiłam kilka lat temu podczas jednego z bollywoodzkich napadów (raz na kilka lat, przez kilka tygodni nadrabiam filmowe zaległości - z przerwami na spanie i kanapki) . Tak się jednak złożyło, że książkę odłożyłam na półkę i o niej zapomniałam. W czasie przeprowadzki  rzuciła mi się w oczy i..znów zniknęła. Do czasu kiedy nie pojechałam do Indii i stwierdziłam, że do trzech razy sztuka.…

Two weeks of Bliss / Dwa tygodnie rozkoszy...

Hi All,
I hope all of you are in good health and are doing well in your lives wherever you are and whatever it is that keeps you busy, I would like to thank you all to like our posts and whatever support that you all are providing us is immense. To continue the journey of the Poland and India connection that we have established exploring the cultural diffrences and the similarities and how one can overlook everything when love is the only feeling and surely to know the phrase 'Love Surpasses All'.

These two weeks passed by like a bolt of lightning, Waited for close to three months and to spend these two weeks seemed like a lifetime which never had an ending.....I am sure this seems like something everyone of you have experienced even if you are staying together when your partner goes out to work or stays away from you and the distance is too much to bear.

This time around on my lady's journey to India we came to a conclusion that it is not just our hearts and brains match…

Red Fort. Old Delhi.

Nie jestem typem turysty. W nowych miejscach wolę raczej snuć się po ulicach i zakamarkach, w których bywają miejscowi, niż odwiedzać tłoczne, popularne miejsca turystyczne. Są jednak wyjątki i miejsca, które po prostu warto zobaczyć.

Jednym z takich miejsc jest Red Fort. Do Old Delhi wybraliśmy się właściwie na targ, na którym można znaleźć niewyobrażalny wybór tanich jak barszcz książek i zjeść słynne na całe Delhi jalebi (O czym możecie przeczytać tutaj : Nigdy nie będę miała figury modelki). Zbliżał się 15 sierpnia, narodowe święto w Indiach, dlatego byliśmy przekonani, że Red Fort będzie zamknięty. Poszliśmy tam jednak, by zobaczyć go z zewnątrz. Okazało się, że możemy kupić bilet i wejść do środka. Wspaniale!

Prawie. Kilka słów o biletach. Bądźcie przygotowani na pewne "małe" różnice cenowe. Jeśli jesteś miejscowy (nie musisz być Hindusem, musisz pokazać np. dowód osobisty) za wejście do Red Fortu zapłacisz 40 rupii (2,50 zł). Natomiast jeśli jesteś obcokrajowcem wyci…