Skip to main content

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłokiem i hałasem. Jakiś czas temu znajoma Hinduska powiedziała mi, że kiedy przeprowadziła się do Delhi robiła zdjęcia charakterystycznym miejscom, by trafić do celu i się nie zgubić. Ja w Warszawie przed każdą podróżą w nowe miejsce rysowałam na kartce dokładne mapy.

Zarówno Polacy jak i Hindusi kochają jeść. A jeśli traficie do punjabskiej rodziny tak jak ja musicie wykształcić sobie co najmniej trzy dodatkowe żołądki, żeby pomieścić jedzenie, którym będziecie częstowani (ja mam oddzielny żołądek na frytki, jalebi i resztę potraw). Chwała niebiosom, że moja Teściowa nie jest typem "matki-wpychaczki". Po kilku dniach ogarnęła ile jedzenia jestem w stanie zjeść i nigdy nie daje mi więcej, przestała mnie też namawiać. Jednak jak w Polsce na imieninach u cioci, na święta i przy każdej byle okazji siadamy do stołu i jemy i pijemy mało nie pękniemy, to samo dzieje się w Indiach. Każda okazja by dobrze (i dużo) zjeść jest dobra.

Oba moje kraje to stolice ziemniaka, pomidora i cebuli. Myślę,że zarówno w Polsce jak i w Indiach znajdziemy co najmniej milion różnych sposobów by przygotować te warzywa. Do moich ulubionych należą polskie placki ziemniaczane i indyjskie aloo tikki (czasami w swej formie nawet przypominające placki ziemniaczane). Abhi został wielkim fanem kanapki z jajkiem na twardo, pomidorem i cebulą, która tak bardzo przypomina mi Polskę.

Poza tym zarówno w Polsce jak i w Indiach panuje zasada "Gość w dom, Bóg w dom". Możecie się spodziewać, że zostaniecie ugoszczeni jak królowie i królowe. Nie tylko jedzeniem, ale również uśmiechem, ciepłym słowem, komplementem. Kiedy odwiedzacie kogoś, coś smacznego zawsze pojawi się na stole. To takie polskie, prawda? Indyjskie też :)

A ostatnio przypomniałam sobie, że moja Babcia uwielbiała herbatę z mlekiem, którą nazywamy bawarką. Wydawało mi się to najbardziej obrzydliwą rzeczą na świecie i nie mogłam zrozumieć jak moja Babcia w ogóle może coś takiego przełknąć. Nigdy nie mogłam na to patrzeć. Cóż, poznajcie masala chai. Indyjską herbatę ze świeżym imbirem, przyprawami i...mlekiem. Napój od którego jestem uzależniona i bez którego nie wyobrażam sobie dnia. Kiedy byliśmy zabiegani przygotowywaniem naszego ślubu, nie piłam masala chai przez trzy dni. Powiedziałam wtedy Abhiemu : trzy dni bez masala chai! Nie wiem jak ja to przeżyję! I zamówiłam herbatę w knajpie. Nie była nawet w połowie tak dobra jak ta, którą pijemy w domu. (Ja i Teściowa, bo Abhi jej nie znosi).

To tylko część podobieństw między Polską a Indiami. Jest ich równie dużo jak różnic, co czyni oba te kraje tak różnymi i tak podobnymi zarazem. Podobieństwa sprawiają, że czuję się w Delhi jak w domu. Różnice dają mi energię do zwiedzania, odkrywania, badania, smakowania i radości z każdego dnia, który tutaj spędzam. Każdy dzień w Delhi to zagadka, powód do radości (jedzenie), strachu (dzikie psy) i śmiechu (mój Mąż). W meczu Polska vs. Indie jest zdecydowanie 1:1.

(Irrakuri)

Indian potato pancakes (aloo tikki) looks a little like polish version - indyjska wersja placków ziemniaczanych
 Always this happy when we are eating :D / tak szczęśliwi jesteśmy kiedy jemy :D
 Different variety of fried potatoes / inna wersja smażonych ziemniaków
 aloo tikki <3
Tomato, one of the ingridients of the five star dip made by Abhi / pomidor, jeden ze składników mistrzowskiego dipu Abhiego

***

Yes, India is a incredible country. It's like another planet, you can't find anywhere a second similar place like that. Sometimes I feel here like alien because everything in this country is so different from what I know, from place where I was born and raised. And yet in India I feel in naturally, comfortable, like at home. Maybe one of reasone is that we live in the country's capital. I think, every capitals in every country is a little like lonely island. People are same, talk in the same language but rules in the capital are a little different. They are little more free and modern. In countries I know the capital is always a little like seperated, different country.

Similarly  people from Poland come to Warsaw to study orto  work similar citizens small cities in India come to Delhi for better future (but this country is gigantic so South Indians going probably to Mumbai). Similar like in Warsaw, people in Delhi in the beggining feel lost and overwhelmed by the huge city, crowded and noise. Some time ago my friend told me that when she moved to Delhi for her first weeks she took pictures for the most characteristic places of her neighbourhood to not get lost. Me at first months in Warsaw always drew maps of places before i went anywhere.

Both Polish and Indians love to eat! And if you will join a punjabi family like me you have to grow minimum three extra stomachs to put all food you will be fed by (I have one stomach for french frices, one for jalebi, and one for rest of food :D ).Hallelujah! that my mother-in-love is not type of "mother-push-in". After several days she noticed how much I eat and never gave me more, or even didn't try to offer it. But similar like in Poland on all parties, festivals and celebrations we sit and eat and drink untill we can't move same happens in India. Every ocassion to eat (a lot) is good.

Both my countries are places of potato, tomato and onion. I think in both of these countries you can find minimum billion recipes how to prepare dishes with these veggies. My favourite are polish potato pancakes and indian aloo tikki (sometimes very similar to polish pancakes). Abhi is a fan of simple sandwich with boiled egg, tomato and onion which remineds me Poland.
Also in India like in Poland there is a rule saying "Guest in house is like God in house". You can expect that you will be treated like Queens and Kings. Not only by food, but also smile, good words, compliments. When you are going to visit somebody you can be sure that something yummy will appear on the table. It's so Polish right? Well, Indian too :)

Lately I remined myself that my Grandmother was huge fan of tea with milk. We called it "bawarka". Then I thought it's the most disgusting thing on the planet and couldn't understand how my Grandmom can even drink it. So...I got to know masala chai. Indian tea with ginger (sometimes with basil too), spices and...milk. Drink of which I'm addicted to and without which I can't imagine my day. When we were busy preparing our wedding I didn't drink masala chai for three days. Then I said to Abhi : Three days without tea! How I will survive it??? And I ordered chai in the restaurant. It wasn't even in half that good like we drink at home (me and motherin-law because Abhi hate it.)

It's only some similarities between Poland and India. These are some similarities and differeces  between the two countries so similar and so different at the same time. Diffrences give me energy to travel, discover, research, taste and happines for my every day here. Every day in Delhi is a mystery, reason for joy (food), fear (wild dogs) and laugh (my Husband). In a match Poland vs. India result is deffinetly 1:1!

Comments

  1. Wersja angielka ma sporo błędów, tutaj kilka przykładów pierwsze z brzegu : India is AN incredible country
    one of the reasons
    every capital is / every capital are
    a little like a lonely island
    people are THE same
    and she has never given me more

    ReplyDelete
    Replies
    1. Weroniko, będzie nam miło jeśli najpierw się przedstawisz zanim zaczniesz poprawiać :) Nie narzucamy sobie bycia słownikiem, piszemy od serca. Pozdrawiamy!

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Związek na odległość: Natalia i Abhishek / LDR : Natalia & Abhishek

Niedawno pisaliśmy Wam o tym jak bardzo podziwiamy pary, które miesiącami czy nawet latami żyją w związkach na odległość. To bardzo trudne i wymaga wiele cierpliwości, zaufania i miłości. Jednak takie związki się udają, a często są o wiele silniejsze niż te "zwyczajne". Wyobraźcie sobie jak wspaniały jest moment pierwszego spotkania w cztery oczy, ile emocji, ile radości!

Dzisiaj przedstawiamy Wam Natalię, która opowie Wam o swoim związku na odległość z Abhim. Już niedługo, nareszcie, spotkają się na żywo! Czy miłość nie jest piękna i warta pracy i poświęceń?

Jeśli i Wy chcecie podzielić się na naszym blogu swoją miłością na odległość, wyślijcie nam maila : polindidiaries@gmail.com

*
Lately we wrote how much we admire couples who live in long distance relationships for months or even years! It's very hard and it requires a lot of patience, trust and love. But these relations work and very often are stronger than the "usual". Imagine how wonderful is the moment o…

Przepis na : Łodygi Kalafiora / Recipe for Gobhi ke danthal

Kalafior. Bardzo wdzięczne warzywo, które można przygotowywać na wiele sposobów (w Polsce popularny z majonezem lub bułką tartą smażoną na maśle - w Indiach paratha nadziewana kalafiorem lub aloo gobhi czyli dosłownie ziemniaki z kalafiorem). Większość z nas stosuje jedynie różyczki i wyrzuca resztę. Sama też tak robiłam!  Jakiś czas temu słyszałam, że niektórzy wykorzystują liście tego warzywa żeby zrobić zdrowe chipsy albo pesto. Jednak nie spotkałam się do tej pory z gotowaniem kalafiorowych łodyg! W Indiach są bardzo popularne, na tyle, że na targu możecie kupić same łodygi, bez różyczek i liści. Poza tym jest to warzywo bardzo często używane w indyjskiej kuchni zatem uzbieranie odpowiedniej ilości łodyg to kwestia kilku dni. Można wyczarować z nich przepyszne danie, którym chcę się z Wami podzielić. Jestem od niego uzależniona.

Łodygi kalafiora:

- 6-12 łodyg kalafiora (w zależności od grubości) - pokrojone w słupki
- 3-4 średnie cebule - bardzo drobno posiekane
- 1 łyżka pasty imb…