Skip to main content

Dookoła Delhi : Świątynia Lotosu / Around Delhi : Lotus Temple

Całe Indie pełne są przepięknych świątyń. Ogromnych i zupełnie malutkich. Bogato zdobionych, lub bardzo skromnych. W samym Delhi znajdziecie co najmniej kilka, które robią ogromne wrażenie, chociażby Hanuman Temple (Znajdź swoją przestrzeń), którą odwiedziliśmy kilka miesięcy temu.

Świątynia Lotosu była pierwszą, którą odwiedziłam. Jest absolutnie przepiękna. Najpierw, przez bramę, wchodzicie do pięknego zielonego parku i długą czystą (to bardzo ważne! ;) ) aleją idziecie w stronę świątyni, która kształtem przypomina kwiat lotosu (ale podobno mówi się, że była również inspirowana architekturą Taj Mahal - a ponadto przewyższa to miejsce popularnością). Przed wejściem do świątyni (każdej!) należy zdjąć buty i zostawić je u pana który tych butów pilnuje. W środku niespodzianka! Nie ma żadnych symboli religijnych, jedynie proste ławki i czyste ściany. Kilka tabliczek z sentencjami. I przyznam się Wam, że robi to nawet większe wrażenie niż przesyt rzeźb i obrazów. Łatwo się tutaj skupić, przyjemnie odpocząć, pomodlić się, pomyśleć lub po prostu posiedzieć. Wszyscy są tutaj mile widziani i nikt nie jest ważniejszy. W środku nie można robić zdjęć, a szkoda, bo sklepienie jest przepiękne. Za to na zewnątrz selfie jest co najmniej obowiązkowe, a następnie można poprosić o ulotkę z informacjami o świątyni. Ulotki napisane są chyba w każdym języku (a na pewno wielu), również polskim!

Na przeciwko bramy do parku znajdziecie stoisko ze świeżą wodą kokosową. Idealne odświeżenie w czasie upalnego dnia!

Kilka faktów o Świątyni Lotosu : została otworzona w 1986 roku, budowaną ją 10 lat, ma 34 metry i jest największą świątynią bahaistyczną w Indiach. Od momentu otwarcia do kwietnia 2014 została odwiedzona przez około 100 milionów osób. Nie odprawia się w niej żadnych mszy ani rytuałów. Kwiat lotosu to w Indiach symbol czystości, nieśmiertelności, miłości i i pokoju. Miejsce to jest idealne by móc oddać się medytacji.

Adres: Lotus Temple Rd, Shambhu Dayal Bagh, Bahapur, Shambhu Dayal Bagh, Kalkaji, New Delhi, Delhi 110019, India






India is full of beautiful temples. Huge ones and tiny ones. Richly decorated, or very modest. Only in Delhi you will find minimum several which will impress you, like the Hanuman Temple (Find your space) where we were a couple months ago.

Lotus Temple was the first I visited. And it is absolutely beautiful. First, from the gate, you stroll through the beautiful lush green garden and from the long clean (it's very important! ;) ) alley you walk to the temple’s side, which in its shape looks like a lotus flower (some people say that this temple was also inspired by the Taj Mahal - for sure is even more popular). Before you enter the temple (every!) you must take off your shoes and leave them outside. And big surprise inside! No religious symbols, only simple benches and clean walls. Several plaques with sentences. And I admit that it makes even more impression than the excess of sculptures and paintings. It's so easy to focus here, nice to rest, pray, contemplate, think or just sit. Everybody is welcomed here and nobody is more or less important. Inside you can't take any pictures, a pity, because the vault is beautiful. But outside, selfie is a must! Everybody takes a minimum of one! Or hundreds. Then read the leaflet with information about the temple. Leaflets are probably written in every (or certainly many) languages, including Polish!

In front of the gate to the park you will find a stand with fresh coconut water. Perfect to refresh in the hot weather!

Some facts about Lotus Temple : It was opened for visitors at 1986, was constructed in a total of 10 years, is 34 meter high and is the biggest bahai's temple in India. Since its opening to the April 2014 temple is visited by around a 100 million people! No mass or rituals are celebrated here. The lotus flower in India is a symbol of purity, immortality, love and peace. This place is created so people can visit and meditate.


Address: Lotus Temple Rd, Shambhu Dayal Bagh, Bahapur, Shambhu Dayal Bagh, Kalkaji, New Delhi, Delhi 110019, India

Comments

Popular posts from this blog

HUSBAND & WIFE / MĄŻ & ŻONA

Our dreams came true. After months living on Skype, living 6000 kilometres away from each other, 10th December 2016 we got married and we are probably the most happiest couple on the planet. <3

We love each other more and more every day, and our wedding was the best day in our life. Now we can start our new life adventure and can't wait for that! Stay tuned!

Mr & Mrs M.



Nasze marzenia się spełniły. Po miesiącach życia na Skype, życia z 6000 kilometrów pomiędzy nami, 10 grudnia 2016 wzięliśmy ślub i jesteśmy prawdopodobnie najszczęśliwszą parą na świecie! <3

Z dnia na dzień nasza miłość jest coraz większa, a nasz ślub był najwspanialszym dniem w naszym życiu. Teraz możemy zacząć zupełnie nową, wspólną przygodę i iść przez życie razem, mocno trzymając się za ręce. Już nie możemy się doczekać! Zostańcie z nami!

Pan i Pani M.

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłok…

Moja indyjska teściowa / My indian mother-in-law

Moja nowa rodzina składa się (poza Mężem) z Mamy, Taty, Brata i psa. Mieszkanie z nimi jest dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Codziennie uczymy się siebie nawzajem i póki co całkiem nieźle nam idzie. Oczywiście najwięcej czasu spędzam z Mamą Abhiego i porównuję wszystkie stereotypy na temat hinduskiej teściowej znalezione w Internecie do tego co mam w rzeczywistości. Stereotypy o hinduskiej teściowej nie różnią się właściwie niczym od tych o polskiej teściowej. Obie przedstawiane są jak co najmniej nieludzkie potwory. Obie to niemal najgorszy rodzaj człowieka. Wystarczy poczytać kawały. Albo inne blogi.

Moja Teściowa dużo się śmieje. Robi najlepszą masala chai na świecie (nasz codzienny rytuał to kubek herbaty o 19:00 i "niestety" jakieś ciastko też ;) ). Gotuje tak, że już nigdy nie będę szczupła (i w przeciwieństwie od tego co zdarzało mi się czytać, nie ukrywa skrzętnie swoich przepisów - od pierwszego dnia pokazuje jak przygotowywać potrawy i odpowiada na każde mo…