Skip to main content

Stare Delhi / Old Delhi

Rzadko odwiedzamy Old Delhi, chociaż podróż tam zajmuje nam około pół godziny metrem (z jedną przesiadką!). Jednak kiedy już się tam wybieramy, to są to na pewno niezapomniane chwile.

Jak sama nazwa wskazuje jest to starsza część miasta. Uliczki tutaj są węższe (tak, mogą być jeszcze węższe! ;) ), łatwo się zgubić jeśli raz wejdzie się w jakiś zaułek. Więcej ludzi śpi tutaj na ulicy, wiele miejsc jest brudnych i obskurnych ale Old Delhi to punkt, który każdy turysta powinien zobaczyć. Ze względów historycznych (chociażby Red Fort ), kulinarnych (chyba największe skupisko fantastycznych i popularnych miejsc, które serwują genialne jedzenie), oraz próżnych (tanie ubrania).

Przygodę z Old Delhi zaczynamy o (niemal) świcie. Jeśli pojawicie się tam około 7 rano zastaniecie na Chandni Chowk tak zwany Bazar Złodzei (nazwa jest dwuznaczna, generalnie chodzi o to, że ubrania są kradzione z wielkich kontenerów, z dostaw do dużych sklepów ale również lepiej pilnować plecaków i torebek, bo nigdzie nie zobaczycie takiego tłumu - ani mężczyzn, którzy jakby nigdy nic ściągają spodnie i koszule na środku ulicy żeby coś przymierzyć). Jeśli nie na zakupy to można się wybrać chociażby po to, żeby popatrzeć na to zakupowe szaleństwo w iście indyjskim stylu. UWAGA! Jest to raj dla książkoholików : znajdziecie tutaj niezliczoną ilość rozłożonych na ulicy książek za grosze! Jeśli nie przeszkadza Wam gorsza jakość papieru i miękka okładka - nie wyjdziecie stąd z pustymi rękami.

Kiedy znudzą Wam się zakupy pora żeby trochę pozwiedzać. Na przykład Red Fort, o którym pisałam wcześniej (link powyżej). Tutaj na pewno odpoczniecie.

Dużo czasu przeznaczcie na kulinarne orgazmy. I najlepiej przyjedźcie do Old Delhi z pustymi żołądkami (stalowymi też). Możecie wybrać restaurację (chociażby Moti Mahal z najsłynniejszym w całych Indiach butter chicken. To tutaj powstała receptura na to danie i to tutaj Gordon Ramsay przyjechał by nauczyć się jak przyrządzić tego kurczaka). Dobrą opcją są bary, gdzie możecie usiąść (albo postać przy wysokim stoliku) i tutaj przygotujcie się na prawdziwą jazdę bez trzymanki. O słynnych jalebi pisałam wcześniej (Nigdy nie będę miała figury modelki). Właściwie wszystko tutaj jest słynne, prawdopodobnie dlatego, że jest to stara część miasta i wiele barów otwartych jest od lat. Jednak popularność zdobyły przede wszystkim smakiem. Smażone parathy z niecodziennymi nadzieniami (chociażby cytryna, migdały, pomidory i wiele innych), chole kulcha, chole bathure, samosa. Możecie spróbować wszystkiego po trochu, albo przyjechać tutaj kilka razy. Każdy znajdzie coś dla siebie  nikt nie opuści Old Delhi niezadowolony.

Chociaż na każdym kroku czuć tutaj, że jesteś w Indiach, ja w Old Dehi czuję się trochę jak w innym świecie. Uliczki, chociaż brudne, przypominają czasem włoskie czy greckie wąskie zakamarki. Drzewa rosną na sufitach budynków, jest tłoczno, głośno i niezbyt przyjemnie pachnie. Jednak jak to w Indiach, zapachów jest tak wiele, że po pewnym czasie trzeba albo stąd wyjechać albo się przyzwyczaić. Ja zostaję, bo dopiero zaczęłam eksplorować Old Delhi. Chcę więcej!

 słynna restauracja, którą odwiedził Gordon Ramsey / famous restaurant which Gordn Ramsey visited
 smażone parathy / fried parathas
 miejsce, w którym powstają smażone parathy / lace where fried parathas are prepared
 ludzie, rowery, skutery, stoiska z jedzeniem ;) / people, bikes, scuters, food stalls ;)
kiedy myślisz, ze uliczka nie może być węższa / when you think that alley can't be more narrow 

We visit Old Delhi quite rarely, even if the trip there takes for us around half an hour (with one change!). But if we are going there there are unforrgetable moments. 

As its name suggests it is the older part of city. Streets are narrower here (yes they can be more narrow ;) ) and it's easy to be lost here if you will go to the wrong alley. More people are sleeping here on the streets, a lot of places are really dirty and dingy but Old Delhi is a part of the city where every tourist should visit. Because of its historical reasons (for example Red Fort), culinary reasons (I think it's one of the biggest cluster of fantastic and famous places where served delicious food), or vanity reasons (cheap clothes). 

One should start their adventure at Old Delhi at (almost) daylight. If you will be there at around 7 am you can go to Chandni Chowk on the Thief Market (name is ambiguous, in general, the point is that clothes are stolen from large containers, with supplies to large stores but it's better to watch your bagpacks and purses because this market is insanely crowded - and you can also see a lot of men who try their clothes on the street - it means they are standing there only with underwear). If not for shopping you can go there only to look at this shopping madness in totally indian style. WARNING!  This place is a paradise for books lovers! You will find billion of books on the streets for a buck! If you don't care of the paper quality and soft cover - you will not go out with empty hands!

When you will be bored of shopping it's time to explore something. For sure you will get rest and see amazing place in Red Fort (link above).

Set aside a lot of time for food orgasms. And it's better if you will come to Old Delhi with empty stomach (made from steal also). You can choose nice restaurant (for example Moti Mahal famous of their butter chicken which was as a fact created here.and culinary giant like Gordon Ramsay himself came to learn how to prepare this chicken). Good option are small bars where you can sit (or stand in the front of high table) and here be prepared for extreme experiences. About famous jalebi I wrote earlier (I'll never have a model figure). Actually everything here is famous, probably because it is an old part of town and many bars are open for years. However, the popularity gained a taste. Fried parathas with unusual filling (like lemon, almonds, tomatos and much more), chole kulcha, chole bathure, samosas. You can try everything a bit, or come here several times. Everyone will find something for themselves no one will leave Old Delhi dissatisfied. 

So even if in every step in Old Delhi you know it's India I feel here a little like in different world. The streets, although dirty, sometimes resemble Italian or Greek narrow corners. Trees grow here on the ceiling of buildings, it is crowded, loud and not very pleasant smelling. But as in India, there are so many scents that after some time you have to either go out or get used to. I stay because I just started exploring Old Delhi and I want more!

Comments

Popular posts from this blog

Związek na odległość: Natalia i Abhishek / LDR : Natalia & Abhishek

Niedawno pisaliśmy Wam o tym jak bardzo podziwiamy pary, które miesiącami czy nawet latami żyją w związkach na odległość. To bardzo trudne i wymaga wiele cierpliwości, zaufania i miłości. Jednak takie związki się udają, a często są o wiele silniejsze niż te "zwyczajne". Wyobraźcie sobie jak wspaniały jest moment pierwszego spotkania w cztery oczy, ile emocji, ile radości!

Dzisiaj przedstawiamy Wam Natalię, która opowie Wam o swoim związku na odległość z Abhim. Już niedługo, nareszcie, spotkają się na żywo! Czy miłość nie jest piękna i warta pracy i poświęceń?

Jeśli i Wy chcecie podzielić się na naszym blogu swoją miłością na odległość, wyślijcie nam maila : polindidiaries@gmail.com

*
Lately we wrote how much we admire couples who live in long distance relationships for months or even years! It's very hard and it requires a lot of patience, trust and love. But these relations work and very often are stronger than the "usual". Imagine how wonderful is the moment o…

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłok…

Przepis na : Łodygi Kalafiora / Recipe for Gobhi ke danthal

Kalafior. Bardzo wdzięczne warzywo, które można przygotowywać na wiele sposobów (w Polsce popularny z majonezem lub bułką tartą smażoną na maśle - w Indiach paratha nadziewana kalafiorem lub aloo gobhi czyli dosłownie ziemniaki z kalafiorem). Większość z nas stosuje jedynie różyczki i wyrzuca resztę. Sama też tak robiłam!  Jakiś czas temu słyszałam, że niektórzy wykorzystują liście tego warzywa żeby zrobić zdrowe chipsy albo pesto. Jednak nie spotkałam się do tej pory z gotowaniem kalafiorowych łodyg! W Indiach są bardzo popularne, na tyle, że na targu możecie kupić same łodygi, bez różyczek i liści. Poza tym jest to warzywo bardzo często używane w indyjskiej kuchni zatem uzbieranie odpowiedniej ilości łodyg to kwestia kilku dni. Można wyczarować z nich przepyszne danie, którym chcę się z Wami podzielić. Jestem od niego uzależniona.

Łodygi kalafiora:

- 6-12 łodyg kalafiora (w zależności od grubości) - pokrojone w słupki
- 3-4 średnie cebule - bardzo drobno posiekane
- 1 łyżka pasty imb…