Skip to main content

Pióro i papier. / Plume and paper.

Chociaż dobrze czuję się w świecie mediów społecznościowych, jestem też trochę staroświecka  i uważam, że nie ma nic lepszego od pióra i kartki papieru. Dlatego nawet posty na bloga lubię najpierw pisać w zeszycie, moim starym, ulubionym piórem Parkera.

Pamiętam, że kiedy chodziłam do liceum nad życie uwielbiałam pisać i chociaż miałam komputer (z najwolniejszym Internetem świata) to wszystko zawsze pisałam odręcznie. Przez długi czas wymieniałam się też listami z wieloma ludźmi (mieszkającymi daleko lub z tej samej klasy w szkole - Emilka <3) i mam te listy do tej pory! Niestety aktualnie całkowicie zostały wyparte przez pocztę elektoroniczną i smuci mnie to bardzo. Zarazem rozumiem przyczynę (że szybciej, że łatwiej, że bla bla bla) i trochę jej nie rozumiem.

W liceum i na studiach poza listami pisałam również około 20 stron dziennie i moje szafy pełne były zapisanych zeszytów. Czasem były to opowiadania, czasem nieudane wiersze lub niemądre zmyślone historie. Nie liczyło się co piszę, ważny był sam fakt pisania (i przy okazji bardzo dobre oceny z języka polskiego ;) ).

W Indiach powoli wracam do starych nawyków. Może nie 20 stron ale znów lubię usłyszeć dźwięk pióra przesuwającego się po kartce papieru. Brzmi jak najpiękniejsza muzyka. Zastanawiam się jak zareagowałby któryś z moich znajomych gdyby nagle dostał ode mnie odręcznie napisany list?

I tak sobie myślę, że w moim życiu wiele dobrego zaczęło się od pióra i kartki papieru. Kilka dni po tym jak się poznaliśmy, Abhi wysłał mi zdjęcie wiersza, który napisał dla mnie w pracy na zwykłej kartce w notesie. Wtedy zrozumiałam, że to mężczyzna aboslutnie stworzony dla mnie! Zatem jeśli wszystko co dobre to papier i tusz dlaczego nie podarować sobie więcej tej przyjemności?

Czy Wy piszecie/pisaliście listy? Czy w tych szalonych czasach jeszcze w ogóle używacie pióra/długopisu do czegokolwiek poza podpisywaniem dokumentów?



Although I feel good in the social media world and I am also a little old fashioned and I think that nothing is better than a pen and piece of paper. That's why I like write the posts for the blog first in my notepad with my favourite, old Parker pen.

I remember when I was in High School I loved to write and even I had a computer (and the most slow Internet on the planet) I wrote everything handwritten. For a very long time I exchanged letters with many people (lived far away or from the same class - Emily <3) and I have those letters till now! Unfortunatelly now they have been rejected by email and it's making me very sad. At the same time I understand reason (faster, easier, blah blah blah) and don't understand at all.

In High School and College I wrote not only letters but also around 20 pages daily and my closet was full of notepads written by hand. Sometimes it was a series of short stories, sometimes not good poems or silly thoughts. It wasn't important what I wrote but the fact that I'm writing! (And have very good grades from polish language class ;) ).

In India I'm slowly coming back to my old habits. Maybe not 20 pages a day but again I like to  hear the sound of my pen dancing on paper. It's sounds like beautiful music to me. And I wonder how some of my friends would react if they got a letter from me today? 

And I think that a lot of good things in my life have a beggining with pen and paper. Couple days after we met, Abhi send me a picture of the poem he wrote for me at work on a regular paper sheet. At that moment I understood that this is the man made especially for me! So if everything good is a papier and ink why not give myself more of this pleasure?

How it is with you? Are you writing / wrote letters? In these crazy times, do you still use a pen for anything other than signing documents?

Comments

  1. Ja dawniej też korzystałam tylko z długopisu i kartki papieru mimo, ze komputer miałam już w domu.
    Trudno było mi się "przenieść" w edytor tekstu, ale teraz tak mi jest po prostu łatwiej. Moje teksty były niemalże całe pokreślone i trudno było z nich cokolwiek odczytać. :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cudnie! Ja pamiętam, że miałam też okres dyskietkowy! Całą masę dyskietek z moimi opowiadaniami, wierszami, pamiętnikami. Kiedy komputer umarł i Rodzice kupili mi pierwszego laptopa-składaka wszystko poszło na marne...chociaż kilka dyskietek jeszcze gdzieś mam na pamiątkę :D Teraz w Indiach na nowo odkryłam pisanie ręczne i codziennie nie mogę się doczekać, żeby coś napisać. Ale! Listów już nie piszę, tylko maile...;)

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Związek na odległość: Natalia i Abhishek / LDR : Natalia & Abhishek

Niedawno pisaliśmy Wam o tym jak bardzo podziwiamy pary, które miesiącami czy nawet latami żyją w związkach na odległość. To bardzo trudne i wymaga wiele cierpliwości, zaufania i miłości. Jednak takie związki się udają, a często są o wiele silniejsze niż te "zwyczajne". Wyobraźcie sobie jak wspaniały jest moment pierwszego spotkania w cztery oczy, ile emocji, ile radości!

Dzisiaj przedstawiamy Wam Natalię, która opowie Wam o swoim związku na odległość z Abhim. Już niedługo, nareszcie, spotkają się na żywo! Czy miłość nie jest piękna i warta pracy i poświęceń?

Jeśli i Wy chcecie podzielić się na naszym blogu swoją miłością na odległość, wyślijcie nam maila : polindidiaries@gmail.com

*
Lately we wrote how much we admire couples who live in long distance relationships for months or even years! It's very hard and it requires a lot of patience, trust and love. But these relations work and very often are stronger than the "usual". Imagine how wonderful is the moment o…

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłok…

Przepis na : Łodygi Kalafiora / Recipe for Gobhi ke danthal

Kalafior. Bardzo wdzięczne warzywo, które można przygotowywać na wiele sposobów (w Polsce popularny z majonezem lub bułką tartą smażoną na maśle - w Indiach paratha nadziewana kalafiorem lub aloo gobhi czyli dosłownie ziemniaki z kalafiorem). Większość z nas stosuje jedynie różyczki i wyrzuca resztę. Sama też tak robiłam!  Jakiś czas temu słyszałam, że niektórzy wykorzystują liście tego warzywa żeby zrobić zdrowe chipsy albo pesto. Jednak nie spotkałam się do tej pory z gotowaniem kalafiorowych łodyg! W Indiach są bardzo popularne, na tyle, że na targu możecie kupić same łodygi, bez różyczek i liści. Poza tym jest to warzywo bardzo często używane w indyjskiej kuchni zatem uzbieranie odpowiedniej ilości łodyg to kwestia kilku dni. Można wyczarować z nich przepyszne danie, którym chcę się z Wami podzielić. Jestem od niego uzależniona.

Łodygi kalafiora:

- 6-12 łodyg kalafiora (w zależności od grubości) - pokrojone w słupki
- 3-4 średnie cebule - bardzo drobno posiekane
- 1 łyżka pasty imb…